Poeta

Krzysztof Kamil Baczyński

KKB finalUrodził się w Warszawie, 21 stycznia 1921 r. Matka była nauczycielką, wychowywała go sama, ojciec, krytyk literacki, mieszkał w Wilnie, Krzysztof prawie go nie znał. W dzieciństwie często chorował, stale był zagrożony gruźlicą. Szkoły nie lubił i bywał w niej rzadko. Jedyne, co lubił robić, to pisać wiersze, malować i eksperymentować z grafiką. Mimo słabych ocen, ukończył warszawskie liceum im.Stefana Batorego. Marzył o karierze grafika, miał nawet wyjechać na studia artystyczne do Paryża, ale w lipcu 1939 nagle zmarł jego ojciec, a we wrześniu wybuchła wojna. Baczyński zapisał się na studia polonistyczne na tajnym Uniwersytecie Warszawskim i równolegle chodził na konspiracyjne szkolenia wojskowe na Agrykoli. Łączył to z dorywczymi zajęciami, by utrzymać siebie i chorą na serce matkę. Pracował w Zakładach Sanitarnych, szklił okna i malował szyldy. W pewien grudniowy poniedziałek, jak co tydzień, wszedł do mieszkania przy Kredytowej 16 na zajęcia z logiki. Jakaś drobna blondynka pewnym głosem omawiała teorię prawdopodobieństwa, a Krzysztof siadł jak rażony piorunem i do końca zajęć nie wydobył z siebie słowa. Po zajęciach podbiegł, przedstawił się i odprowadził do domu. Następnego dnia wręczył jej wiersz, który napisał nocą („Z szopką”). Musiał na niej zrobić wrażenie, bo zaprosiła go na swoje imieniny. Był 4 grudnia 1940 roku, Krzysztof ledwo wszedł do jej domu, z miejsca wyznał miłość i prosił, by za niego wyszła. Basia Drapczyńska została żoną Krzysztofa, ale dopiero w czerwcu 1942 r. Wcześniej jej rodzice nie dawali zgody, uważając, że są za młodzi. W pełnym gości kościele na Solcu najbardziej wyróżniał się wielkiej budowy Jarosław Iwaszkiewicz, którego nie było widać zza olbrzymiego bukietu bzu. W 1943 Krzysztof przerwał studia poświęcając się w pełni poezji oraz walce w konspiracji. Mimo sukcesów w akcjach z batalionem Zośka i Parasol, został zwolniony z funkcji zastępcy dowódcy plutonu, z powodu „małej przydatności w warunkach polowych”. Pierwsze wiersze powstały w 1938, ostatni ma datę 13 lipca 1944. Napisał ponad 500 wierszy, kilkanaście poematów i około 20 opowiadań. Jest twórcą najpiękniejszych erotyków w całej poezji polskiej. Wybuch powstania zastał go, gdy organizował buty dla oddziału. Zginął na posterunku w oknie Pałacu Blanka, z ręki niemieckiego snajpera. Basia, ranna w głowę odłamkiem bomby, zmarła 1 września. Razem spoczywają między Kwaterą „Zośki” i „Parasola” na Powązkach Wojskowych w Warszawie.